| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
“Makbet”, jeden ze sztandarowych tekstów Szekspira. Nauczyciele chętnie sięgają po niego, mam jednak wrażenie, że uczniowie mniej. Jak temu zaradzić? Dzieła Szekspira […]
Chyba robię się monotematyczna, ale matura mojej wychowawczej klasy spędza mi sen z powiek 🙂 I cały czas zastanawiam się, czy mogłam […]
Pierwszy tydzień września niemal za nami. To był dobry, choć specyficzny czas. Głowy jeszcze nie całkiem wróciły z letniego wypoczynku, nie wszyscy […]
Kiedy pisałam ostatnio o wychodzeniu ze strefy własnego komfortu, nie dodałam jednej ważnej informacji. Chyba moja podświadomość zadecydowała za mnie, bo od […]
2 komentarze “Kamieniem w szaniec”
Hmm pamiętam, że książka bardzo mi się podobała. Film pewnie kiedyś też obejrzę. Ale wiele negatywnych opinii już słyszałam. Tak czy siak myślę, że fajnie że dzieciaki o tym mówią, może któreś będzie chciało przeczytać 🙂 Swoją drogą te nasze lektury obowiązkowe nawet w ekranizacjach nie bardzo nam wychodzą :/
Pozdrawiam!
Ależ wychodzą i to pięknie… dzieciakom z "Lektur w kadrze" 😀