Konstruktywnie o dekonstrukcji

konstruktywnie o dekonstrukcji
źródło: swiatecki.pl

Ostatnimi czasy obrałam sobie za cel zapoznanie moich uczniów z warsztatem krytyczno-literackim właściwym świadomemu odbiorcy. Oprócz tego, że z uporem maniaka wyszukiwaliśmy środków artystycznego wyrazu we wszelkich możliwych tekstach kultury, to stwierdziłam, że dobrze byłoby żeby i młodzi ludzie zabrali się za pracę twórczą (no niemal, jak się później okazało).

W tym celu wydrukowałam tekst „Legendy wyśnionej”, porozcinałam na osobne słowa i przygotowałam jako zestaw startowy. Zadanie polegało na złożeniu z wybranych przez siebie słów (dostępnych w zestawie) tekstu. Oczywiście nie wymagałam, aby powstał tekst oryginalny (w rozumieniu: „taki, jaki pocięłam), ale własnie ORYGINALNY (czyli jak najbardziej osobisty). Jedyne zalecenia dotyczące zadania mówiły:

1. to co stworzysz musi nadawać się do zaprezentowania na forum;

2. ułożony tekst musi zawierać sens (choćbyś tylko ty go widział, musisz umieć o tym opowiedzieć).

Przyznam, że zaskakująco długi proces twórczy. Znaczy chyba, że poważnie potraktowano moje słowa i wszyscy chcieli wypaść jak najlepiej.  Efekty były więcej niż zadowalające. Właściwie wszystkim udało się jakoś wybrnąć 🙂
I w ten sposób dowiedzieli się, że istnieje teoria interpretacyjna mówiąca: „wszystko już było; tworzymy tylko z tego, co już kiedyś zostało powiedziane”. Nie wiem, jak lepiej mogłam to wytłumaczyć.
PS Na końcu zajęć przyznałam się, że wybrany przez mnie tekst to piosenka „Kata”Legenda wyśniona . Ta informacja nie wywołała jakiegoś specjalnego zdziwienia. Ciekawe czemu?
PS 2 Szukając w sieci informacji o dekonstruktywizmie natknęłam się na stronę swiatecki.pl , z której zaczerpnęłam powyższą grafikę. Polecam Waszej uwadze 🙂
wasz belfer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.