![]() |
| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
![]() |
| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
W dniu Światowego Dnia Pizzy zaatakował mnie w szkole od samych drzwi zapach tego włoskiego przysmaku. To doświadczenie zmysłowe otworzyło w mojej […]
Działania redakcyjne, związane z tworzeniem własnych tekstów, stanowią nie lada wyzwanie dla moich czwartoklasistów. Poznając przepis na opis przygody, sięgnęliśmy po “zasadę […]
Ostatnio moje szkolne kotki dają mi ostro w kość. Szczególnie te licealne z Wyszczekaną Okularnicą na czele. Że nie lubią Mickiewicza, że […]
praca uczennicy Jak zacząć omawianie pierwszej w nowym roku szkolnym lektury? Od rozbudzenia uczniowskiej wyobraźni!
2 komentarze “Kamieniem w szaniec”
Hmm pamiętam, że książka bardzo mi się podobała. Film pewnie kiedyś też obejrzę. Ale wiele negatywnych opinii już słyszałam. Tak czy siak myślę, że fajnie że dzieciaki o tym mówią, może któreś będzie chciało przeczytać 🙂 Swoją drogą te nasze lektury obowiązkowe nawet w ekranizacjach nie bardzo nam wychodzą :/
Pozdrawiam!
Ależ wychodzą i to pięknie… dzieciakom z "Lektur w kadrze" 😀