| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
| <źródło> |
Niemal tydzień temu byłam z dziećmi w kinie. Wiadomo: Dzień Wagarowicza, a na ekrany weszły “Kamienie na szaniec”. Grzechem byłoby się nie wybrać.
Nie, nie podobał mi się ten film.
Obejrzeliśmy film akcji, nie historyczny.
Prowadzenie zajęć otwartych to moja tradycja. Nawet czas pandemii nie spowodował, że przestałam takowe organizować. Jasne, zmieniły się wtedy możliwości, nie o […]
Sama nie wiem, jak to się stało, że w dwunastym roku pracy w tej samem szkole, poczułam się dziś, jakbym była w […]
Kto by uwierzył, że przygody Bilbo Baginnsa zostaną uznane za mało atrakcyjne i nieciekawe? Zdumiewające! A jednak trzeba było zmierzyć się z […]
Nad charakterystyką bohatera można pracować w rożny sposób. Tym razem postanowiliśmy sięgnąć po nowe narzędzie, a dodatkowo wykorzystaliśmy elementy oceniania kształtującego. Było […]
2 komentarze “Kamieniem w szaniec”
Hmm pamiętam, że książka bardzo mi się podobała. Film pewnie kiedyś też obejrzę. Ale wiele negatywnych opinii już słyszałam. Tak czy siak myślę, że fajnie że dzieciaki o tym mówią, może któreś będzie chciało przeczytać 🙂 Swoją drogą te nasze lektury obowiązkowe nawet w ekranizacjach nie bardzo nam wychodzą :/
Pozdrawiam!
Ależ wychodzą i to pięknie… dzieciakom z "Lektur w kadrze" 😀