klocki poszły w ruch, czyli robimy film animowany

 

film animowany

„Hamlet”. Poważne dzieło, poważnego dramaturga. Jak sprawić, by uczniowie czerpali przyjemność z omawiania go? Poprosić o przyniesienie klocków 😀 

W klasa licealnych omawiam przemiennie „Makbeta” i „Hamleta”. Oba utwory cenię na równi, lubię jednak wprowadzać do swojej pracy urozmaicenia. Niezależnie od tego, z którym z tekstów pracujemy, napotykam na opór ze strony uczniów, polegający na twierdzeniu, że nie rozumieją omawianej lektury.

Klocki i film animowany

Tegoroczni pierwszoklasiści licealni dali mi się już poznać, jako wielcy miłośnicy klocków lego (to oni własnie tworzyli, będąc jeszcze w gimnazjum, <teatr antyczny>). postanowiłam wykorzystać niemalejącą fascynację i poprosić o przygotowanie animacji poklatkowej z wykorzystaniem kreatywnych klocków 🙂

Oczywiście, nim doszło do samej produkcji, stworzony został scenariusz (na podstawie planu wydarzeń), scharakteryzowaliśmy bohaterów, dokonaliśmy oceny postępowania. Motywacja bohaterów nie stanowiła dla nas tajemnicy. Wyposażeni w taką wiedzę, przystąpiliśmy do zasadniczej pracy.

Oprócz zestawu klocków, zawierającego zbudowany wcześniej zamek, potrzebny był aparat ze statywem. Młodzi ludzie przyszli odpowiednio przygotowani, jednak zbudowanie całej scenografii, wybór ludzików i ustawienie postaci zajęły nam sporo czasu. Nie mówiąc już o tym, że wykonanie samych zdjęć trwało nie jedną, a trzy lekcje (co zaskoczyło uczniów). Niestety nie udało się zrealizować wszystkich zaplanowanych scen, co nie przeszkodziło ostatecznie w zmontowaniu filmu.

Na efekty chwilę poczekaliśmy, ale warto było. Zerknijcie na naszą wyjątkową i niepowtarzalną produkcję z niesamowitymi efektami specjalnymi 😉

asia krzemińska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.