wakacje- trzy pomysły na powitanie

Wakacje. Czekamy na nie. Niektórzy z utęsknieniem, inni z rezerwą (no dobrze, tych drugich chyba nigdy nie spotkałam 😉 ). Zanim jednak nastąpią, warto podsumować całoroczne działania. Pożegnanie może być przecież elementem budowania relacji.

Od wielu lat przygotowuję dla moich podopiecznych jakieś sympatyczne drobiazgi na zakończenie roku szkolnego (ale też przy innych okazjach, a czasami i bez). Tak to sobie kiedyś wymyśliłam, że mały gest może dla tych młodych ludzi wiele znaczyć. Mam nadzieję, że wiedzą, że są dla mnie po prostu ważni.

Ponieważ obserwuję, że część wychowawców czuje podobnie do mnie, przygotowałam trzy proste pomysły na upominki dla dzieciaków (i tych mniejszych i tych większych).

bransoletki

Jestem gadżeciarą. Najogólniej rzecz ujmując, raczej nie noszę biżuterii, jednak darzę miłością wielką sznureczkowe bransoletki. Między innymi dlatego nauczyłam się je jakiś czas temu wykonywać (no, może również dlatego, że Panienka je uwielbia i swego czasu założyłyśmy małą manufakturę 😉 ).

Idea jest prosta. Należy zaopatrzyć się w cienki, bawełniany sznureczek (najlepiej woskowany), koraliki/literki oraz nieco czasu. Dla każdego z naszych podopiecznych przygotowujemy indywidualną bransoletkę z pierwsza litera imienia. I gotowe. Rozdając świadectwa, przekazujemy również precjoza, stanowiące dowód na przetrwanie wspólnie kolejnego roku 😉

wyrazy w chmurze

Ciekawa propozycją wydaje się też stworzenie chmur wyrazowych, zawierających słowa, kojarzące się z daną osobą. Aby nadać im odpowiedni kształt, warto skorzystać choćby ze strony <wordArt>. Za jej pośrednictwem w kilka chwil otrzymamy gotową kompilację.

Co z nią dalej zrobić? Najlepiej wydrukować 😀 A później umieścić na przykład w małej antyramie. Albo przykleić do kolorowego brystolu i na odwrocie dopisać kilka zdań od siebie.

Gdybyście chcieli zobaczyć, jak stworzyć własną chmurę wyrazów, zajrzyjcie koniecznie do tego <wpisu>.

wydoodlane literki

Pomysł zrodzony z miłości do myślenia wizualnego 🙂 Prosty i genialny. Niestety nieco czasochłonny 😉 Zakłada bowiem, że dla każdego młodego człowieka przygotowujemy imienną kartkę z najlepszymi życzeniami (albo jakąś sentencją, mottem na przyszłe dni lub czymś w tym stylu). Cała zabawa polega jednak na tym, by kartki ozdobione zostały pierwsza literą imienia ucznia. Nie taka zwyczajna, ale wypełniona odręcznymi „bazgrołkami”/ doodlami.

Przykładowe literki możecie znaleźć choćby <tu>. Ciekawa jestem, czy podobnie do mnie, oszalejecie na ich punkcie 😀

Ile osób, tyle opinii. Czy warto obdarowywać dzieci, czy też nie. W mojej ocenie: warto. Może jeśli będziemy uważni i skoncentrowani na młodych ludziach i oni wyrosną na otwartych, uważnych dorosłych? Tej wersji zamierzam się trzymać 😀 A Wy?

PS Tak sobie jeszcze myślę, że każdy z zaprezentowanych drobiazgów doskonale sprawdzi się również jak drobiazg przy innych okazjach. I nie tylko dla uczniów, ale w ogóle. Warto sprawiać radość drugiemu człowiekowi 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.