Porozmawiaj ze mną

Najtrudniejsze w pracy nauczyciela jest toczenie rozmów. Zarówno z rodzicami, jak i z samymi uczniami. Jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to sztuka prowadzenia dialogu jest w ogóle jedną z najtrudniejszych umiejętności w życiu każdego człowieka.


Gdyby można było konwersować tylko z osobami, które się lubi. O, to byłoby jakieś rozwiązanie. Życie jednak pisze inne scenariusze i bardzo często stawia na naszej drodze różne postaci, czasem takie, z którymi nie mamy ochoty przebywać w jednym pomieszczeniu, a co dopiero wymieniać się poglądami.
Założyłam sobie w tym roku, że jednak podejmę wyzwanie. Będę zapraszać rodziców moich uczniów po to, aby móc dzielić się spostrzeżeniami. I nie myślcie, że mam zamiar skarżyć, co to, to nie. Mam silne postanowienie przede wszystkim przekazywać pozytywne informacje. Oczywiście, jeśli wydarzy się coś niedobrego, również tego będzie dotyczyła wymiana zdań, ale jednak najważniejsze to dostrzec w drugim człowieku jego jasną stronę i głośno o tym mówić.

A co z tymi uczniami, którzy przysparzają więcej kłopotów niż inni? Widocznie potrzebują więcej uwagi (nie mylić z : więcej uwag), cierpliwości. Być może trapi ich coś, o czym nie wiem, albo nawet sami zainteresowani nie potrafią tego sprecyzować. Pogadamy- zobaczymy. Z każdej sytuacji znajdzie się przecież wyjście 🙂

Spacerując dziś z dzieciakami (prywatnymi, korzystamy z ostatnich ciepłych dni), pomyślałam sobie, że najtrudniejsi w rozmowie są ci, którzy pokazują światu kolce. Nie dlatego, że można się pokłuć przy bliższym spotkaniu, ale dlatego, że są bardzo samotni. Głęboko wierzę, że w każdej takiej skorupie siedzi sobie piękny, rudy kasztanek i czeka, aż ktoś go w końcu odkryje.

A ja mam czas i będę cierpliwie czekać. I rozmawiać. Bo wiem, że warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

10 komentarzy “Porozmawiaj ze mną”