ściana memów

Koniec roku szkolnego przyniósł bardzo wiele świetnych pomysłów. Był jednak tak intensywny, że nie sposób wszystkiego analizować i opisywać. Doskonale się stało, że nadeszły wolne dni, a z nimi kolonie 😉 Można było nie tylko zastanowić się nad nowymi koncepcjami, ale również częściowo je wypróbować 😉

szkoła uważności

Dwutygodniowy wyjazd z dziećmi to dość czasu, by spróbować wprowadzić w życie różne idee. Jedne z nich prezentowałam Wam na bieżąco (choćby <Pięć kroków do udanych kolonii> jako alternatywa dla zwyczajowych regulaminów i kontraktów). Inne potrzebowały chwili, by ujrzeć światło dzienne.

Takim pomysłem jest „Ściana memów”. Hasło podchwycone w przestrzeni edukacyjnej (nie potrafiłabym jednoznacznie wskazać, kto jest autorem inspiracji) i zaadaptowane do określonych potrzeb. Jak to w praktyce wyglądało?

Zwyczajem jest już, że na zakończenie kolonii każdy uczestnik otrzymuje indywidualną pamiątkę od kadry (uważam, że to szalenie miła i potrzebna praktyka). W zeszłym roku wychowawcy wypisywali kartki dla dzieci (co szczególnie zapadło nam w pamięć, czego młodemu człowiekowi życzymy itp.). Tym razem sprawa przybrała nieco inny obrót.

Z racji tego, że bardzo lubię fotografować otoczenie, postanowiliśmy uwiecznić naszych kolonistów na zdjęciach portretowych. Coś na kształt: uchwyćmy najlepsze chwile 😉 Trzeba przyznać, że przygotowanie projektu zajęło nieco czasu (i jakieś półtora tysiąca migawek). Udało się jednak wybrać odpowiednie ujęcia (pogodne, niepozowane, czasami zaskakujące). I o to chodziło.

ściana memów

Dodatkiem do zdjęć były przygotowane przez dzieci ramki (w trakcie zajęć artystycznych ozdabiały je dowolnie kolorując, czy przyklejając drobne, kojarzące się z morzem elementy). Uważam, że dzięki takiemu podarkowi długo będą wspominać letnie, wspólnie spędzone dni.

Jak przenieść tę praktykę do szkoły? W mojej ocenie dość łatwo. Miniony rok szkolny obfitował w rozmaite klasowe wyjścia, podczas których Potwornie Fajna Klasa uwieczniona została na licznych fotografiach. Sądzę, że nadchodzące dziesięć miesięcy będzie wyglądać podobnie i dlatego mam plan, by przed następnymi wakacjami obdarzyć każdego z moich wychowanków jego zdjęciem, uchwyconą wyjątkową chwilą. Podsumować w ten sposób mijający czas. Co uważacie o takim pomyśle? Warto wcielać go w życie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

5 komentarzy “ściana memów”