epicko

Chyba robię się monotematyczna, ale matura mojej wychowawczej klasy spędza mi sen z powiek 🙂 I cały czas zastanawiam się, czy mogłam zrobić coś więcej, lepiej?
Stąd niekończące się powtórzenia. Przy liryce wpadliśmy w <trójkątne szaleństwo>, powtórzyliśmy epoki budując z klocków, omówiliśmy cechy dramatu, przyjrzeliśmy się najważniejszym tekstom podczas <lekturowych rozgrywek>. Mówiąc krótko: <powtórka do kwadratu> . Teraz przyszła kolej na epikę. Jak ją ugryźć? Moje leniwe oblicze zdecydowanie wzięło górę i nie miałam ochoty na wielkie przygotowania. Z drugiej jednak strony nie chciałam prowadzić wykładu (chyba sama umarłabym z nudów, hehe). Wytężyłam więc wszystkie siły, aby w prosty sposób zorganizować ciekawe zajęcia.

I… Eureka! Scrabble. Idealnie się nadadzą. Zmienimy tylko zasady na takie, w których można układać hasła związane z epiką. Uradowana idę do szafki, w której przechowuję różne pracowe materiały, a tam … scrabbli brak. No nieźle, a już się nastawiłam na grę. 
Tu ocknęła się moja bardziej pracowita strona osobowości i postanowiłam nie dać za wygraną (choć, umówmy się, rozwiązanie nie wymagało bycia tytanem pracy, hehe). Podumałam chwilę, zrobiłam domowy przegląd różności i doszłam do wniosku, że gromadzone pracowicie plastikowe nakrętki od butelek świetnie spełnią rolę tabliczek z literami. A że będzie bardziej kolorowo, no cóż. To chyba tylko lepiej 😀 Z planszy postanowiłam zrezygnować, wychodząc z założenia, że ograniczałaby możliwości dokładania kolejnych elementów (a na tym akurat najmniej mi zależało).
I tak powstała własnoręcznie wykonana, szybka i ekologiczna gra. Co o niej myślicie? Bo ja czuję już, że znajdę wiele okazji, żeby ją wykorzystać, hehe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy “epicko”