Projektuję doświadczenia edukacyjne, które angażują, budują relacje i prowadzą do działania.

Pracownia Twórczych Relacji, czyli kto się od kogo uczy

Kolaż promujący „Pracownię Twórczych Relacji”. Na trzech zdjęciach pokazano kolorowe, ręcznie wykonane figurki z patyczków, papieru, bibuły i drucików kreatywnych. Całość utrzymana jest w radosnej, warsztatowej stylistyce z dekoracyjnymi sercami i napisem „Pracownia Twórczych Relacji”.

Od dawna przyglądam się temu, co dzieje się, kiedy starsi uczniowie zaczynają pracować z młodszymi. Czasem potrzebują chwili, żeby odnaleźć się w nowej roli. Potem pada pierwsze pytanie, ktoś podsuwa kawałek papieru, ktoś inny pokazuje, jak zawiązać włóczkę. Rozmowa zaczyna się przy okazji działania. I właśnie z takich spotkań wyrasta Pracownia Twórczych Relacji.

To mój projekt zajęć rękodzielniczych, w których starsi uczniowie są mentorami młodszych. Przygotowują aktywności, pomagają przejść przez kolejne kroki i dbają o to, by każdy znalazł dla siebie miejsce przy wspólnym stole. Nauczyciel towarzyszy grupie, wspiera mentorów i czuwa nad bezpieczeństwem.

Kto kogo tu uczy?

Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta: starszy pomaga młodszemu. A jednak edukacja rówieśnicza jest ciekawsza, niż sugerowałby taki podział.

Młodsze dziecko wybiera kolory, próbuje, poprawia, czasem prosi o pomoc. Mentor uczy się słuchać i tłumaczyć tak, by druga osoba mogła zrobić coś samodzielnie. Musi też pogodzić się z tym, że jej pomysł może być zupełnie inny od jego. Czy to nie jest jedna z ważniejszych lekcji współpracy?

Zależy mi, żeby mentorzy nie wyręczali dzieci i nie oceniali ich prac. Mają być obok. Zapytać: „Jak chcesz to zrobić?”, pokazać możliwość, pomóc wtedy, gdy pomoc jest potrzebna. W takiej relacji obie strony mogą poczuć się sprawcze.

Od pierwszego spotkania do wspólnego działania

Zajęcia mają stały, spokojny rytm: powitanie, twórcze zadanie i krótka rozmowa na zakończenie. Na początku proponuję proste aktywności, które pomagają się poznać. Uczestnicy mogą wykonać zakładkę z dobrymi słowami, figurkę z patyczków albo wspólną pracę przedstawiającą grupę.

Każde zadanie da się podzielić na małe kroki i dostosować do tempa uczestników. Nie wszyscy muszą skończyć w tej samej chwili ani stworzyć podobnych przedmiotów. Ważniejsze jest to, czy dziecko mogło zdecydować o swojej pracy, poprosić o wsparcie i zostać wysłuchane.

Od pierwszego spotkania do wspólnego działania

Zajęcia mają stały, spokojny rytm: powitanie, twórcze zadanie i krótka rozmowa na zakończenie. Na początku proponuję proste aktywności, które pomagają się poznać. Uczestnicy mogą wykonać zakładkę z dobrymi słowami, figurkę z patyczków albo wspólną pracę przedstawiającą grupę.

Każde zadanie da się podzielić na małe kroki i dostosować do tempa uczestników. Nie wszyscy muszą skończyć w tej samej chwili ani stworzyć podobnych przedmiotów. Ważniejsze jest to, czy dziecko mogło zdecydować o swojej pracy, poprosić o wsparcie i zostać wysłuchane.

Myślę, czuję, działam

Tak najprościej opisałabym również sposób, w jaki myślę o tej pracowni. Uczniowie planują i dokonują wyborów. Działają własnymi rękami. Przy okazji poznają drugiego człowieka, zauważają emocje i uczą się o nich rozmawiać. Na końcu mogą się zatrzymać i zapytać: „Co nam się dziś udało? Co było trudne? Jak pracowało nam się razem?”.

To podejście jest mi bliskie także w innych działaniach Zakręconego Belfra. Pomysł na zajęcia nabiera sensu wtedy, gdy uczniowie mogą zrobić z nim coś własnego. A relacji nie da się przygotować za nich według instrukcji. Można za to stworzyć warunki, w których będą miały szansę powstać.

Materiały do wykorzystania w szkole

Chciałam, żeby Pracownia mogła stać się punktem wyjścia również dla innych nauczycieli. Dlatego opracowałam materiały prowadzące od pomysłu do działania:

Projekt przewiduje także współpracę z rodzicami i kiermasz, na którym uczniowie będą mogli pokazać efekty wspólnej pracy. Chciałabym, żeby był to dla nich moment dumy z tego, co stworzyli i czego nauczyli się od siebie nawzajem.

Więcej o idei innowacji przeczytacie na stronie „Pracownia twórczych więzi” w projekcie POPOJUTRZE 3.0 – KSZTAŁCENIE.

A jak jest w Waszych szkołach? Czy starsi uczniowie mają okazję prowadzić działania dla młodszych? Jestem ciekawa, czego dowiadują się wtedy o sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.