linkowanie na poznanie ;)

linkowanie na poznanie

Czasami zdarza się w mojej pracy słabszy dzień. I nie chodzi o kondycję dzieciaków, na którą mam niewielki wpływ, ale o własną niedyspozycję. Otóż, w pięknych okolicznościach przyrody, przy plusowych temperaturach mimo zimy, straciłam głos. Nie całkowicie, ale wystarczająco, by stanowiło to komplikację podczas prowadzenia zajęć. A klasa II liceum właśnie miała w planach wstęp do omawiania pozytywizmu, co  tu zrobić?Read More

zaprojektuj mojego bohatera

zaprojektuj bohatera

Opis postaci. Dla jednych bułka z masłem, dla innych tekst, który można “załatwić” jednym zdaniem. Jak z tego wybrnąć? Bawiąc się w projektowanie! 

Szukając wyjątkowych zakładek dla moich uczniów, trafiłam przypadkiem na karty do zabawy w przebieranie. Martyna z bloga <mamarak.pl> narysowała postać dziewczynki oraz chłopca i wyposażyła je w kilka zestawów ubrań (m.in. pirackie, indiańskie, królewskie). Zobaczyłam te cuda i pomyślałam: to jest to! Zróbmy z tego ćwiczenie językowe, pobawmy się w opis postaci.

Zaprojektuj bohatera

Zadanie wygląda następująco:

  • dzielimy klasę na zespoły trzy- , czteroosobowe;
  • każda grupa otrzymuje kompletny zestaw z dwoma ludzikami oraz ubraniami i akcesoriami (wszystkie zestawy są takie same);
  • członkowie zespołów projektują swojego bohatera, wybierając i układając nie tylko ubrania, ale również akcesoria;

 zaprojektuj bohatera

  • na podstawie przygotowanego wzoru grupy tworzą opis postaci (mogą odwoływać się w nich do kolorów, choć karty celowo są ich pozbawione, pisząc np. nasza postać nosi długą, szmaragdową szatę; dzięki temu dodatkowo ćwiczymy wyobraźnie i kojarzenie faktów);
  • kolejne zespoły odczytują swoje opisy, a zadaniem pozostałych jest ułożenie elementów, zgodnie z tym, co usłyszą (nauczyciel może sfotografować wszystkich bohaterów, którzy zostali opisani; w podsumowaniu można porównać kompozycje przygotowane zgodnie z opisem i pierwowzór).

Dlaczego warto się tak bawić? Poza tym, że rozwijamy wyobraźnię i kreatywność młodych ludzi (postaci można ubrać dowolnie, ogranicza nas tylko fantazja), trenujemy też sprawność językową. Pracujemy nad precyzją podawanych informacji, rozbudowujemy słownictwo. Przede wszystkim jednak, ciężko pracujemy, choć zdaje się, że jest wprost przeciwnie ?

Gdybyście mieli ochotę zaprosić swoich uczniów na taka lekcję projektowania, schemat do druku znajdziecie <tu>. Dajcie znać, czy pomysł się u Was sprawdził ?

PS Jak widzicie, by móc długo cieszyć się ubieranymi ludzikami, wycięłam je i zalaminowałam. Na potrzeby innych zajęć możecie wydrukować dla każdego ucznia postaci chłopca i dziewczynki, a ubrania dać do wyboru na grupę. Wtedy dzieciaki mogą kolorować zaprojektowane przez siebie kreacje ?

asia krzemińska

sprytna otogra

sprytna ortogra

Nauka przez zabawę i dla przyjemności to jedno z moich najważniejszych założeń. By uczniowie byli zainteresowani i sami chcieli przyswoić proponowane treści, często ich zaskakuję. Bardzo pomocne okazują się w takich sytuacjach niestandardowe rozwiązania, choćby gra w bingo, zamiast tradycyjnego dyktanda.

Jak zacząć, czyli skąd się bierze ortogra?

O bingo i jego zaletach pisałam już kilkukrotnie. Gdybyście chcieli sprawdzić, co wtedy wymyśliłam, zerknijcie choćby do <gramatycznego bingo> czy <tabliczki mnożenia>. Tym razem chciałam pokazać Wam, jak w prosty sposób, posługując się generatorem, przygotować na zajęcia zestaw do ortograficznej wersji gry.

Czy myślicie, że uczniowie wolą napisać tradycyjne dyktando, czy raczej zagrać w ortogrę i dać się ponieść emocjom? Gdybyście chcieli to sprawdzić, a nie macie chwilowo pomysłu na własny zestaw, możecie wykorzystać ten przygotowany przeze mnie (znajdziecie go <tu>). Dla tych, którzy zapomnieli na czym polega gra w bingo, przygotowałam krótki opis (znajdziecie go <tu>). Dajcie też znać, czy są jakieś narzędzia, o których chcielibyście, bym opowiedziała.

asia krzemińska

hocki klocki, czyli kodujemy gramatykę ;)

hocki klocki

To już pewne. Od września będę uczyć klasę czwartą. Czy się cieszę? Pewnie! Myślę, że to to prawdziwe wyzwanie i wielka przygoda ?

Jestem wielką miłośniczką klocków. Moja sympatia do nich objawia się falami, najczęściej wtedy, gdy omawiamy zagadnienia gramatyczne (są takie “techniczne” ?). Dlatego też <budowaliśmy zdanie z kloców>, czy <układaliśmy gramatyczne klocki>. Owszem, zdarzyło się, że zabawiliśmy się w konstruktorów i postawiliśmy <teatr antyczny z Lego>, ale umówmy się, to była tylko przygoda ?
Tym razem wpadłam na pomysł wykorzystania plastikowych prostopadłościanów do powtórzenia/ przypomnienia części mowy. Zakładam, że uczeń kończący klasę trzecią zna: rzeczownik, czasownik, przymiotnik i przysłówek. Warto rozpocząć kolejny rok od utrwalenia wiadomości o nich.
W pierwszym wariancie dzieciaki, podzielone na zespoły, losują z woreczka klocki. Każdy kolor to inna część mowy. Jeśli prawidłowo podadzą przykład, otrzymują punkt i zachowują klocek. Jeśli się pomylą lub nie podadzą żadnego wyrazu- klocek wraca do puli. Zadaniem zespołów jest zbudowanie jak najwyższej wieży z klocków. Ten, kto będzie miał najokazalszą budowlę, wygrywa. Warunek jest jeden: wyrazy nie mogą się powtarzać.
W drugiej wersji każde dziecko gra samo. Klasa siedzi w kręgu. Woreczek krąży od dziecka do dziecka. Każdy losuje kolejno klocek. Zgodnie z wylosowanym kolorem wypowiada słowo. Musi to jednak zrobić w taki sposób, by kolejne wyrazy stanowiły kontynuację opowieści. W tym przypadku, oprócz pamięci, koncentracji i wiedzy, ćwiczymy również kreatywność i zachęcamy młodych ludzi do puszczenia wodzy fantazji.
Następna propozycja zakłada, że dzieciaki losują zdania, a ich zadaniem jest dopasowanie klocków do tego, co otrzymały. Bardzo zbliżone ćwiczenie wykonywali niedawno, choć tylko “kolorując kwadraciki”, moi gimnazjaliści (możecie zapoznać się z nim <tu>), jednak dodanie elementu pozwalającego na manipulowanie przedmiotami, uruchamia dodatkowe zmysły, dzięki czemu nauka przyniesie lepsze efekty.
Ostatnia wariacja, zdaje się najtrudniejsza, polega na tym, że każdy ma przyporządkowany określony kolor. Dzieci, pracując w zespołach, otrzymują schematy prostych zdań. Ich zadaniem jest zaproponowanie takiego słowa, które po pierwsze: będzie odpowiednia częścią mowy (zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami), a po drugie: ułożone przez grupę z indywidualnych propozycji wypowiedzenie będzie miało sens. Zatem każdy z osobna i wszyscy razem wykonają pracę umysłową (przy okazji przypomnimy sobie, że zdanie nie istnieje bez czasownika i to on wyznacza formy wszystkich pozostałych słów).
Macie jeszcze jakieś pomysły na klocki? Chętnie stworzę bazę i obiecuję, że się nią podzielę ?   
asia krzemińska
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Znalazłeś inspirację? Podziel się!

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Pinterest
Instagram