Sprawa zaczęła się dość niewinnie. Zbieraliśmy w szkole aplikacje, z których można korzystać na tablicach multimedialnych podczas zajęć świetlicowych. Kiedy zaczęłam przeglądać zbiór, przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
Asia Krzemińska
Uczniowie chyba nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Czasami wchodzę na lekcję z myślą, że będą to zupełnie zwyczajne zajęcia (wiecie: praca z tekstem, rozwiązywanie zadań), a okazuje się, że było WOW.
Zastanawialiście się kiedyś co jest podstawą udanej współpracy na linii rodzic-nauczyciel? Nie? Może warto to zrobić 🙂
Co lubią robić współczesne nastolatki? Skąd czerpią wiedzę? Z You Tuba 😀 Co zatem zrobić, by zachęcić młodych ludzi do poznania lektury? Poprosić o przygotowanie vloga 😉
Praca z uczniami klasy czwartej przynosi mi wciąż nowe niespodzianki. Nie inaczej było ostatnio, gdy omawiając legendy polskie doszłam do wniosku, że warto by było przyjrzeć się również mitycznym stworzeniom rodem z słowiańszczyzny. Co z tego wynikło?
Zastanawialiście się kiedyś, co uczniowie najbardziej lubią w szkole? Powiem Wam, przerwę 😀 I nic dziwnego, przecież funkcja towarzyska jest jedną z najważniejszych, które szkoła pełni.
Czy czwarta klasa to dobry czas na rozmowę o ścieżce kariery zawodowej? Jak najbardziej! Szczególnie jeśli mamy do dyspozycji takie narzędzie jak <mapakarier.org>.
21 dzień lutego, to Dzień Języka Ojczystego. W związku z tym, wraz z koleżanką polonistką, zorganizowałam grę, odnoszącą się do różnych dziedzin języka polskiego. Wzięli w niej udział uczniowie od klasy IV sp po III gimnazjum. I wiecie, co? Było ekstra!
Im dłużej pracuję, tym bardziej męczy mnie ścisłe oddzielenie treści językowych od literackich. Nieczęsto spotykam się z sytuacją, w której do omawianego wiersza czy opowiadania, dołączone byłyby polecenia dotyczące np. części mowy. A szkoda. Przecież język funkcjonuje dzięki ścisłej symbiozie literatury i gramatyki.
Potwornie Fajna Klasa czwarta dość dobrze odnalazła się w nowych realiach. Po rozmowach z rodzicami wiem, że większość obaw towarzyszących początkowi “dorosłej” szkoły nie sprawdziła się. I dobrze! Pozostała tylko jedna kwestia. Postulat dotyczący tego, by pokazać dzieciom jak się uczyć, żeby się nauczyć.
O tym, jak to pięcioletnia Panienka zarządziła zabawę w literki przeczytacie <tu>. Dziś chciałabym Wam pokazać, jak zaczęła się nasza przygoda z czytaniem i pisaniem.