jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Potwornie Fajna Klasa czwarta dość dobrze odnalazła się w nowych realiach. Po rozmowach z rodzicami wiem, że większość obaw towarzyszących początkowi “dorosłej” szkoły nie sprawdziła się. I dobrze! Pozostała tylko jedna kwestia. Postulat dotyczący tego, by pokazać dzieciom jak się uczyć, żeby się nauczyć.Read More

zaprojektuj mojego bohatera

zaprojektuj bohatera

Opis postaci. Dla jednych bułka z masłem, dla innych tekst, który można “załatwić” jednym zdaniem. Jak z tego wybrnąć? Bawiąc się w projektowanie! 

Szukając wyjątkowych zakładek dla moich uczniów, trafiłam przypadkiem na karty do zabawy w przebieranie. Martyna z bloga <mamarak.pl> narysowała postać dziewczynki oraz chłopca i wyposażyła je w kilka zestawów ubrań (m.in. pirackie, indiańskie, królewskie). Zobaczyłam te cuda i pomyślałam: to jest to! Zróbmy z tego ćwiczenie językowe, pobawmy się w opis postaci.

Zaprojektuj bohatera

Zadanie wygląda następująco:

  • dzielimy klasę na zespoły trzy- , czteroosobowe;
  • każda grupa otrzymuje kompletny zestaw z dwoma ludzikami oraz ubraniami i akcesoriami (wszystkie zestawy są takie same);
  • członkowie zespołów projektują swojego bohatera, wybierając i układając nie tylko ubrania, ale również akcesoria;

 zaprojektuj bohatera

  • na podstawie przygotowanego wzoru grupy tworzą opis postaci (mogą odwoływać się w nich do kolorów, choć karty celowo są ich pozbawione, pisząc np. nasza postać nosi długą, szmaragdową szatę; dzięki temu dodatkowo ćwiczymy wyobraźnie i kojarzenie faktów);
  • kolejne zespoły odczytują swoje opisy, a zadaniem pozostałych jest ułożenie elementów, zgodnie z tym, co usłyszą (nauczyciel może sfotografować wszystkich bohaterów, którzy zostali opisani; w podsumowaniu można porównać kompozycje przygotowane zgodnie z opisem i pierwowzór).

Dlaczego warto się tak bawić? Poza tym, że rozwijamy wyobraźnię i kreatywność młodych ludzi (postaci można ubrać dowolnie, ogranicza nas tylko fantazja), trenujemy też sprawność językową. Pracujemy nad precyzją podawanych informacji, rozbudowujemy słownictwo. Przede wszystkim jednak, ciężko pracujemy, choć zdaje się, że jest wprost przeciwnie ?

Gdybyście mieli ochotę zaprosić swoich uczniów na taka lekcję projektowania, schemat do druku znajdziecie <tu>. Dajcie znać, czy pomysł się u Was sprawdził ?

PS Jak widzicie, by móc długo cieszyć się ubieranymi ludzikami, wycięłam je i zalaminowałam. Na potrzeby innych zajęć możecie wydrukować dla każdego ucznia postaci chłopca i dziewczynki, a ubrania dać do wyboru na grupę. Wtedy dzieciaki mogą kolorować zaprojektowane przez siebie kreacje ?

asia krzemińska

Cząstek i latający talerz, czyli rzecz o częściach mowy

latający talerz

W trakcie lekcji otwartej, przeprowadzonej z moimi czwartakami w obecności ich rodziców (przeczytacie o niej <tu>), okazało się, że nie wszystkie radzą sobie z rozpoznawaniem części mowy. Aby jak najszybciej zmienić ten stan rzeczy, zabrałam je dziś w kosmiczna podróż z Cząstkiem Stefanem.Read More

kosmiczne pożegnanie

kosmiczne pożegnanie
Trafiają Wam się czasami kosmiczne klasy? Takie, co to tylko w rakietę wsadzić i wysłać w kosmos? Mnie też 🙂 Prawda jest jednak taka, że przy okazji są to jedne z moich ulubionych zespołów uczniowskich. Kiedy więc przychodzi do pożegnań, sami rozumiecie, muszą pojawić się kosmici ?

Wakacje za pasem. Podobnie jak w zeszłym roku, postanowiłam podziękować moim uczniom za wspólnie spędzone dziesięć miesięcy. Zależało mi jednak, by nie powtarzać koncepcji (o poprzedniej przeczytacie <tu>), a jednak dać coś od siebie, coś niepowtarzalnego i indywidualnego.
Z pomocą przyszła mi, choć sama o tym nie wiedziała, Agata Baj, założycielka społeczności dla myślicieli wizualnych <Myślografia>. To własnie ona, w jednym ze swoich wystąpień na temat notatek graficznych,  stwierdziła, że to co mamy najbardziej osobistego, to odcisk linii papilarnych. Nie do podrobienia.
kosmiczne pożegnanie
Dołożywszy do kolorowych odcisków pewne elementy graficzne, możemy uzyskać całkiem ciekawe efekty (okazało się nawet, że pod hasłem “finger print” można znaleźć całe morze inspiracji na <Pinterest>). Zachwyciły mnie te niekończące się możliwości. A jak wiecie, droga od pomysłu do realizacji jest u mnie krótka. Spodziewany efekt “WOW!”, niebanalne rozwiązanie: to wszystko, czego potrzebowałam.
I tak powstały kartki z kosmitami, bo dla kosmitów (lub sympatycznych potworków; interpretacje należy do obdarowanego). Na kremowym papierze wykonałam kolorowe odciski kciuka (tak, tak, to mój palec, żadna ściema ?). Kiedy wyschły dorysowałam cienkopisem odpowiednie elementy ciała i wykonałam napis. 
Na zakończenie, wewnątrz kartki, dodałam jeden z moich ulubionych cytatów i kilka słów skierowanych indywidualnie do każdego ucznia.  Mam nadzieję, że sprawię tym drobiazgiem radość nie tylko sobie. A Wy jesteście gotowi na piątek? Co przygotowaliście?
asia krzemińska

pixel art, czyli kolorowa ortografia

pixel art

Czy Wasi uczniowie lubią pisać dyktanda? Moi nieszczególnie. Dlatego postanowiłam przygotować dla nich zadanie, które z jednej strony sprawi im frajdę, a z drugiej, sprawdzi znajomość reguł ortograficznych.

Pixel art to nic innego jak obrazki wykonane przy pomocy odpowiednio pokolorowanych kwadratów. Całość daje nieco “kanciaty” efekt i stąd nazwa (przygotowany w ten sposób rysunek przypomina grafikę komputerową z bardzo widocznymi pikslami). Dzieciaki ze szkoły, w której pracuję, oszalały na ich punkcie. Kolorują w każdej wolnej chwili. Cóż więc mogłam zrobić, jeśli nie wykorzystać to modne zajęcie do własnych celów?
Pomyślałam, że idealnie by było stworzyć taki obrazek, który sprawdzałby znajomość zasad pisowni określonych wyrazów z trudnością ortograficzną. Na pierwszy ogień poszły te, które zawierają “ó” lub “u”. Wypisałam w czterech słupkach słowa (kierując się wymiennością lub występowaniem w określonym zakończeniu), przyporządkowałam im numery, znalazłam odpowiedni schemat, przerysowałam i gotowe. 
pixel art
Jak to działa? Bardzo prosto ? Każda liczba to określony kolor. Należy odnaleźć ją na schemacie i zabarwić zgodnie z wcześniejszym ustaleniem. Prawidłowe zapełnienie barwami wszystkich pól, odsłania ukryty obrazek. Jeśli macie ochotę spróbować ze swoimi uczniami takiej sztuczki, przygotowane przeze mnie dyktando znajdziecie <tu>.
Wiecie co było pierwszą rzeczą, którą zrobiłam po zakończeniu rozpisywania? Wzięłam kredki i wcieliłam się w rolę moich podopiecznych, by sprawdzić, czy nie popełniłam gdzieś błędu ? Mnie się udało, może i Wy spróbujecie?
asia krzemińska

z kośćmi na charakterystykę

charakterystyka

Ćwiczenia redakcyjne mogą wyglądać różnie. Czasami składamy puzzle, czasami odpowiadamy na pytania. Czemu nie pokusić się o wykorzystanie kości?

Uwielbiam te niedzielne przedpołudnia, gdy dla relaksu siadam i tworzę bazgroły. Wtedy najczęściej, ni z tego, ni z owego, nachodzą mnie pomysły. Chciałby człowiek odpocząć, a tu nici ? Trzeba zapisać nową ideę, bo inaczej nie da spokoju.
Tym razem pomysł dotyczy tworzenia charakterystyki. Próbowaliśmy już różnych metod (można o nich poczytać choćby <tu>), przyszedł czas, by najpierw postać samemu stworzyć, a później ją opisać. Zasada jest prosta. Uczniowie otrzymują kartę z rozrysowanymi elementami ludzika (można wykorzystać jedną na klasę lub rozdać każdemu uczniowi oddzielnie). W osobnych kolumnach znajdują się: usta, oczy, głowa, włosy, sylwetka. Korzystając z kostki do gry, losują jak każda z części ma wyglądać.

karta postaci

Kiedy człowieczek jest gotowy, doposażamy go w charakter. Na proponowanej przeze mnie karcie znalazły się cztery obszary: odwaga, spryt, uczciwość i poczucie humoru. To dość subiektywny wybór i można oczywiście dokonać innego (przy okazji warto porozmawiać, dlaczego akurat te elementy osobowości zostały wyróżnione). Posługując się nadal kostką decydujemy o nasileniu każdej z cech (jedynka oznacza, że cecha jest bardzo mało widoczna, a szóstka sygnalizuje dominację).
Żeby jednak dać młodym ludziom poczucie decyzyjności, płeć pozostała przeze mnie nieokreślona. Każdy sam zdecyduje o tym, czy tworzy kobietę, czy mężczyznę. To do uczniów należy również określenie koloru oczu oraz włosów.  Dzięki temu, nawet jeśli jakimś cudem uda się wylosować dwa identyczne zestawy, zawsze jest szansa na zindywidualizowanie swojego bohatera.
Skończywszy kompletowanie postaci, przechodzimy do właściwej części ćwiczenia. Rozpoczynamy pracę nad charakterystyką. Zakładam, że skoro każdy poznał na wylot swojego ludzika, zredagowanie tekstu pozostanie tylko formalnością. 
Gdybyście mieli ochotę pobawić się ze swoimi uczniami w losowanie, kartę zajdziecie <tu>.  Koniecznie dajcie znać, jak Wam poszło.
asia krzemińska
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Znalazłeś inspirację? Podziel się!

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Pinterest
Instagram