fiku miku na patyku, czyli pomysły na patyczkowe drobiazgi

patyczkowe inspiracje

Patyczki laryngologiczne stanowią dla mnie źródło nieustających inspiracji. Tym razem, wspólnie z domowymi dziećmi, postanowiłam sprawdzić całkiem nowe zastosowania ?

Drewniane szpatułki od jakiegoś czasu zajmują dość ważne miejsce wśród moich “pomocników” szkolnych. To dzięki nim mam w zanadrzu kilka kompletów <kaboom!> (nie tylko te, opisane we wpisie ?). Nic zatem dziwnego, że zastanawiając się nad “drewnianym tematem” projektu “Dziecko na warsztat”, postanowiłam sięgnąć po dobrze znany materiał.
Tak się złożyło, że zbliża się zakończenie roku szkolnego i postanowiliśmy przygotować, z pomocą patyczków, propozycje drobnych upominków dla pań z przedszkola i szkoły. Może i Wam któryś pomysł przypadnie do gustu ?

1. Błyszcząca ramka.

Panienka jest wielką fanką wróżek. Ponieważ bardzo jej zależy, by kolorowe dziewczynki mogły ozdobić ścianę, uznałyśmy, że przygotujemy ramki. Do ich wykonania wykorzystałyśmy po cztery szpatułki. Posługując się gorącym klejem, stworzyłyśmy “okienko”, które później przytwierdziłyśmy do tekturki z rysunkiem. Aby całość wyglądała bardziej okazale, córka zarządziła ozdabianie wielobarwnymi kamyczkami. Wyszło pięknie. W sam raz na upominek ?

patyczki

2. Kolorowe bransoletki.

Aby stać się posiadaczem tak wyjątkowej ozdoby, należy namoczyć szpatułki w gorącej wodzie (myśmy wrzucili je do garnka i gotowali około 15 minut). Następnie ostrożnie umieściliśmy patyczki wewnątrz szklanki i czekaliśmy aż dobrze wystygną, by nadać im odpowiedni kształt. Kiedy baza była już wystudzona, sucha i gotowa do dalszych działań, zabraliśmy się na ozdabianie. Kto ma ochotę  stać się posiadaczem tak wyjątkowego dodatku? A może obdarujecie kogoś takim niezwykłym drobiazgiem?

patyczki

3. Unikatowe zakładki.

Bardzo lubimy czytać. Miewamy jednak problemy z zakładkami. Bardzo często zdarza się tak, że gdzieś umykają i wtedy w ich roli występuje to, co znajdzie się akurat pod ręką. Postanowiliśmy wykonać kilka wyjątkowych, osobistych zaznaczaczków. Każdy sam zaprojektował wzór, więc nie ma mowy o podbieraniu nawzajem, czy pomyłce. Mam też wrażenie, że całkiem przyjemnie sprawdzą się jako drobiazg ofiarowany na zakończenie roku szkolnego  ?
A jak sprawy mają się u Was? lubicie tworzyć takie gadżety?
asia krzemińska

setki słoni dla dzieciaków

setki słoni dla dzieciaków

Marzec, marzec. Pierwszy miesiąc wiosny i włóczkowo- nitkowe zadanie w projekcie “Dziecko na warsztat”. Czym zaowocowało takie połączenie?

Oprócz tego, że staram się przekazywać moim uczniom wiedzę polonistyczną, zależy mi również na kształtowaniu ich postawy wobec świata. Dlatego, między innymi, udzielamy się w Domach Dziecka, porwaliśmy się na #ośmiorniceDlaWcześniaków, a teraz będziemy szyć słonie. Zanim jednak zadanie stanie się szkolnym, w Magicznym Domu powstały pierwsze osobniki ?
Akcja #setkiSloniDlaDzieciaków nie jest dla nas czymś nowym. Już dwa lata temu namówiłam moich ówczesnych uczniów do przygotowania sympatycznych pluszaków dla dzieci wyjątkowo dotkniętych przez los, podopiecznych fundacji <Słonie na balkonie> (<tu> przeczytacie o naszym Słonioszyciu). Okazuje się, że znów potrzebni są mali pocieszyciele, zatem podwijam rękawy i do roboty ?
Przyglądający się moim poczynaniom członkowie rodziny zdecydowali o tym, że również dołączają do akcji. Panicz z zapałem projektował kolejne szablony, a Mąż przeglądał internety w poszukiwaniu idealnego modela. Skończyło się na pokłutnych palcach, zaginionych nitkach i powołaniu do życia trzech niezwykłych osobników.
setki słoni dla dzieciaków
Panicz zdecydował się na wykorzystanie filcu. Z zielonego, wiosennego fragmentu, wykonał tułów. Doszył do niego wielgaśne, żółte uszy. Całość wypełnił kulką silikonową (jak my wszyscy). Do kompletu dołożył jeszcze słoneczny ogonek z bawełnianej włóczki i gotowe. Słoń jak malowany, a syna rozpiera duma, że wykonał niemal samodzielnie cała pracę.
Mąż skusił się na bawełniana tkaninę i po raz pierwszy siadł przy maszynie do szycia. Sama nie wiem, kto bardziej się stresował, ja czy on ? Efekt poczynań jest więcej niż zadowalający. Kto by przypuszczał, że powstanie takie cudeńko. Przyznam, że do tej pory pozostaję pod ogromnym wrażeniem zaangażowania zarówno jednego jak i drugiego pana.
setki słoni i dla dzieciaków
Trzeci z naszych zwierzaków to moja szydełkowa robótka (córka postanowiła tym razem kibicować i była raczej recenzentem, niż twórcą). Gdyby jeszcze pół roku temu ktoś powiedział mi, że dam radę, popukałabym się w czoło i na tym pewnie rozmowa by się skończyła. Tymczasem okazało się, że nie tylko dałam radę odtworzyć polecony schemat (dziękuję Siostrzyczko), ale jeszcze wymyśliłam spódniczkę dla mojej słoniczki (braciszek “w drodze”, do zakończenia akcji będzie gotowy). 
I tak to z naszymi rodzinnymi zmaganiami było. Jeśli i Wy macie ochotę zrobić coś dla innych, uszyjcie słonia (szczegół przedsięwzięcia poznacie <tu>). Dla Was to drobiazg, ale dla dzieciaków może to być prawdziwy skarb.
asia krzemińska

dziecko na warszat

młodzi projektanci

mali projektanci
Kończąca się zima i chorujące dzieci to kiepskie połączenie. Szaro, zimno i dwie marudy w domu. Jak przez to przebrnąć?

Ostatnie tygodnie nie rozpieszczały nas pogodowo. To mróz, to chlapa. Idealne warunki do tego, by rozmnażały się zarazki. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw niemoc dopadła Syna, a kilka dni później, również Córkę. Kiedy tylko dzieci poczuły się lepiej, zaczęły się, rzecz jasna, nudzić. Kolejno wykorzystywaliśmy rozmaite pomysły na wspólne spędzanie czasu (zrobiliśmy choćby <ortograficzny dom>).
mali projektanci
Kiedy już wybawiliśmy się ciastoliną i upiekliśmy kredki (zgodnie z przepisem Martyny, który znajdziecie <tu>), doszliśmy do wniosku, że czas na coś naprawdę wielkiego. Postanowiliśmy zabawić się w projektantów mody. Póki co, szycie pozostawiliśmy innym, ale nic nie stało na przeszkodzie, by Pisklęta wykonały własnoręcznie rysunki na koszulkach.
W tym celu wyjęliśmy z szafy dwa białe podkoszulki (zakupione jakiś czas temu i zapomniane ?). Sięgnęliśmy również po “magiczne” mazaki, dzięki którym stworzone kompozycje będą trwałe. I zaczęła się zabawa. Każde z dzieci rysowało, co chciało, więc Panicz ozdobił ubranie postaciami z ulubionej gry, a Panienka wymalowała wielkiego, różowego motyla, który dostał do towarzystwa równie różowego kota (miauczący dachowiec był jednak dziełem Syna) oraz wielkiego kwiata (aby miał gdzie odpocząć).
Bawiliśmy się przednio. Dzieci całe dumne (koniecznie chcą zabrać koszulki na najbliższe zajęcia w przedszkolu i szkole). Popołudnie przyjemnie minęło. Czego chcieć więcej?
asia krzemińska

Foliowa zima

foliowa zima

Zima w mieście. Co zrobić z grupą dzieciaków podczas feriowego dyżuru w szkole? Najlepiej warsztat! Koniecznie z dobrej zabawy.

Styczniowa odsłona “Dziecka na warsztat” wypadła w okolicy zimowej przerwy w lekcjach. Nie mogliśmy zatem nie skorzystać z okazji i zabraliśmy nasze foliowe pomysły do szkoły. Tam czekała na nas roześmiana grupa znanych nam uczestników zimowisk, uzupełniona o dzieciaki z pobliskiego domu dziecka (które zaprosiliśmy do wspólnej zabawy).
Po części wstępnej, przeznaczonej na zapoznanie się i gry ułatwiające zapamiętanie imion, przeszliśmy do naszych zimowych szaleństw. Pogoda za oknem była wprost wymarzona, by pozostać w pomieszczeniach szkoły (mróz trzaskający  zachęcał do aktywności wewnątrz). Nie zwlekając zabraliśmy się za pracę ?
foliowa zima
W pierwszej kolejności wykonaliśmy kolaż przedstawiający zimę w mieście. W tym celu powycinaliśmy z kolorowych gazet rozmaite elementy kojarzące się z tematem, przykleiliśmy do arkusza szarego papieru, a następnie “posypaliśmy” wszystko śniegiem. Do wyprodukowania białego puchu wykorzystaliśmy folię bąbelkową. Maczaliśmy ją w farbie plakatowej i odciskaliśmy na krajobrazie. 
foliowa zima
Kolejnym elementem była nauka zimowego tańca. Tu oddałam pole moim szalonym gimnazjalistkom, które wyczarowały prosty, ale efektowny układ kroków, pod robocza nazwą: “piorę, piorę, wieszam, wieszam” (nie pytajcie, tak przedstawiły dzieciakom ruchy, które należy wykonywać). Ten element naszego spotkania przypadł do gustu szczególnie wszystkim dziewczynom, choć i chłopcy ćwiczyli z zaangażowaniem.
foliowa zima
Następnie wróciliśmy do zmagań plastycznych. Tym razem, za pomocą białej farby na rozpiętej folii spożywczej, tworzyliśmy mroźne kwiaty. Dzieciaki wzięły pędzelki i malowały, co tylko przyszło im do głowy (okazuje się, że na zamarzniętej szybie mogą pojawić się całkiem fantazyjne kształty). 

Ponieważ mróz to mnóstwo frajdy, ale też poważne zagrożenie, poświeciliśmy kilka chwil na przeczytanie opowiadania o <Zimowej przygodzie Karolka>. Po lekturze każde dziecko miało okazję, by wypowiedzieć się na temat postępowania bohatera. Dodatkowym zadaniem było narysowanie wybranej sceny z opowieści (jak myślicie, kto najczęściej pojawiał się w pracach?). Ten element spotkania uważam za szczególnie ważny, bo lepiej z młodymi ludźmi rozmawiać i uczulać na rożne sytuacje, niż ratować z opresji.

Na zakończenie poszaleliśmy w sali gimnastycznej oddając się grze w zbijaka oraz murarza (tak, tak, takie archaiczne formy rozrywki są nadal w cenie). Sądzę, że spotkanie udało się nadspodziewanie i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy uda nam się pobawić w podobnym gronie.


dziecko na warsztat

(s)FILCOWA(na) choinka

filcowa choinka

Grudzień i filc. Z tego połączenia może wyjść tylko jedno- ozdoby choinkowe 🙂 I to nie byle jakie, bo bajecznie kolorowe!

Grudniowa odsłona projektu “Dziecko na warsztat” od początku skazana była na działania około świąteczne. Do Bożego Narodzenia pozostał tydzień, choinka błyska w co drugim oknie, przyszedł czas i na ubieranie naszego drzewka. W tym roku postawiliśmy na własnoręcznie wykonane ozdoby. I niemal wszystkie takie właśnie są.
filcowa choinka

Do pracy zabraliśmy się z zapałem. Ponieważ już w zeszłym roku działaliśmy filcowo i mieliśmy pewien zasób świecidełek wykonanych z tego zacnego materiału, tym razem postanowiliśmy zaszaleć dodatkowo z guzikami, a Panicz podjął pierwsze w swym życiu próby szycia 🙂 
Zadaniami podzieliliśmy się zgodnie z wiekiem i możliwościami. Panienka odrysowywała pracowicie okręgi na kolorowych arkuszach. Dzielnie towarzyszył jej w tym Panicz, który dodatkowo wycinał później kółka i próbował doszywać guziki. Komponowaniem kolorów zajmowała się oczywiście córka, a mama działała z igłą i nitką (wydatnie pomagając synowi).

pawie oczko

choineczka

aniołek

Na koniec wszyscy zajęliśmy się strojeniem przytarganego przez tatę świerku. Najpierw światełka, a później nasze wyroby. Na łańcuchy zabrakło w tym roku miejsca 🙂 Co zatem znalazło swoje miejsce pośród zielonych gałązek? Tradycyjne “pawie oczka”, wyjątkowe anioły oraz wesołe, bo kolorowe choineczki. Radości z tworzenia i wieszania było co nie miara! 

ubieramy choinkę

A na Waszych drzewkach jakie ozdoby zagoszczą? Lubicie pracować nad własnymi, czy wolicie gotowe elementy, które możecie skomponować? Bardzo jestem ciekawa 🙂 
dziecko na warsztat

Szklana pogoda

szklana pogoda

Pogoda pod psem, leje jak z cebra czy szaruga jesienna, to tylko nieliczne pośród określeń oddających to, co zafundował nam listopad. By nie zwariować w domu, uznaliśmy, że to po prostu szklana pogoda i zabraliśmy się za… warsztatowanie 😉

Pierwszy poniedziałek miesiąca to czas, w którym prezentuję w jaki sposób spędzam czas z własnymi dziećmi. Tak się złożyło, że już po raz drugi uczestniczymy w projekcie “Dziecko na warsztat” i dobrze nam z tym. Tematem przewodnim tegorocznej edycji jest hasło: “Tworzymy!”, a że w mijającym listopadzie podstawowym składnikiem działań było szkło, zabraliśmy się za tworzenie lampionów.
szklana pogoda
szklana pogoda
Uczciwie przyznam, że myślałam o tym odkąd weszliśmy w posiadanie malutkich słoiczków, w które pakowane były jogurty (wiem, to dość nietypowy pojemnik, a jednak). Uzbieraliśmy całkiem niezłą kolekcję, ale okazało się, że dzieci niechętnie rozstaną się ze swoimi szklankami (tak, tak, wiele zastosowań znalazły nasze szkiełka), więc ostatecznie wykonaliśmy siedem niebanalnych dodatków wnętrzarskich (z czego największą część zmalowała Panienka).
Pochwyciwszy “magiczne” flamastry, polecone przez niezawodną Martynę (dlaczego są takie świetne, przeczytacie <tu>), zabraliśmy się do dzieła. Szybko okazało się, że tata jest mistrzem prostoty, mama oazą cierpliwości, Panicz ekspresjonistą uczuciowym, a Panienka wulkanem kreatywności połączonej z minimalizmem. Rodzina jak malowana- nic dodać, nic ująć.
szklana pogoda
szklana pogoda
Spróbujecie odgadnąć, kto stoi za każdym z prezentowanych arcydzieł?
PS Dlaczego warto pokusić się o malowanie na szkle z uczniami? To doskonałe ćwiczenie na planowanie przestrzeni (choć trudne, trzeba to zaznaczyć). Dodatkowo młodzi ludzie pracują nad koordynacją między okiem, a ręką. a co najważniejsze: taki rodzaj aktywności wymaga pewnej dozy koncentracji, a mam wrażenie, ze o tę najtrudniej dziś u dzieci. Macie ochotę na działanie? Podzielcie się wynikami 😀 
DZIECKO NA WARSZTAT

Plastikowo- recyclingowo

stemple

Moja miłość do plastikowych zakrętek nie zna granic. Są one nieodłącznym elementem tworzonych na zajęcia gier edukacyjnych, świetnie sprawdzają się również w domowych warunkach. Co tym razem wymyśliliśmy?


Za oknem szaruga. Dzieci domowe szaleją, jakby wstąpiła w każde z nich dodatkowa energia (wprost przeciwnie niż we mnie). Potrzebne szybkie zajęcie z efektem wow. I żeby nie trzeba było się specjalnie napracować przy okazji (hehe).

stemple

Wzrok mój padł na zgromadzone w kuchni kolorowe nakrętki. Tyle już razy uratowały mnie w rożnych sytuacjach, dlaczego nie wykorzystać ich znów? Tym razem po to, by miło i kreatywnie spędzić popołudnie z własnymi pociechami 🙂 

Niedaleka jest droga od pomysłu do realizacji. Przygotowaliśmy zestaw korków, kilka piankowych, grubych naklejek, farby, białe kartki i zabawa gotowa. W bardzo prosty sposób skonstruowaliśmy “stemple za grosik”. 
stemple

Nie muszę Was przekonywać, że zabawy było co niemiara. Zaczęło się od robienia śladów sposobem dowolnym. Obdarowane dziecię (Panienka przejęła zabawkę) siadło i odciskało kontury zwierząt zgodnie z własnym pomysłem. Kolory i układ figur względem siebie to autorska kompozycja córki.

W dalszej kolejności przyszło do odwzorowywania zaproponowanego schematu (kształtowanie poczucia rytmu, przyda się w przyszłości). Był to rodzaj wyzwania dla niespełna czterolatki, ale poradziła sobie z nim śpiewająco. Nawet jeśli przypadkowo odcisnęła kształt w inną stronę niż był pierwotnie, potrafiła wskazać na różnice. 
recycling

Już wiem, że ze względu na drugie zastosowanie, wykonam dodatkowy zestaw do szkoły. Tak się składa, że prowadzę w tym roku zajęcia terapeutyczne, w ramach których ćwiczenie poczucia rytmu bardzo się przyda (choć równie ważna w tym zadaniu jest precyzja nakładania farby, a to już praca nad małą motoryką).

Pobawiliśmy się i mamy kolejne dzieła do naszej galerii. Może i Wy się skusicie na wesołe stemple.

recycling

Szybko okazało się, że stemple nie wyczerpują naszych artystycznych zapędów. A, że najlepsze zabawki powstają z materiałów poddanych recyclingowi, toteż sięgnęliśmy po dostępne w domu rolki po papierowych ręcznikach, plastikowe jajka ze słodkich niespodzianek i rozpoczęliśmy dalsze działania.

Tym razem powstał portret rodzinny, w którym zamiast twarzy ludzi, pojawiły się zabawne pszczółki. Wystarczyły kreatywne druciki imitujące prążki i czółka, trochę żółtej farby akrylowej i zszywacz. 

recycling

Początkowo “plaster miodu” miał być ozdobą w pokoju dziecięcym. Szybko jednak okazało się, że Panienka ma wobec niego inne plany i uparcie przekłada zamieszkujące go owady w rozmaite okienka. Tworzy przy tej okazji niepowtarzalne dialogi i bawi się chyba lepiej niż z najdroższymi kupionymi zabawkami.

Więcej naszych pomysłów na plastikowe zabawki z odzysku znajdziecie u Dominika ze <Składu Dobrych Wartości>, dobrze nam się współpracowało 🙂
wasz belfer

Bo z papierem zdziałasz wiele!

papier

14 października zbliża się wielkimi krokami. Zważywszy na to, że zarówno Panicz, jak i Jaśnie Panienka uczęszczają do placówek edukacyjnych, czas najwyższy zakasać rękawy i zająć się przygotowaniem sympatycznych drobiazgów. Z czego? Z papieru!

Tym, którzy nie pamiętają szkolnych lat i zastanawiają się o co chodzi z tym 14 października przypominam, że jest to po prostu Dzień Nauczyciela (z czym nie do końca się zgadzam, ale o tym później). W czasach, kiedy syn rozpoczynał swą edukację postanowiliśmy wytwarzać drobiazgi dla wychowawczyń własnoręcznie. Doszliśmy do wniosku, że to zawsze miło otrzymać coś wyjątkowego i indywidualnego (o tym, że frajdę stanowi obdarowywanie nawet nie muszę wspominać).
papier
Tak się złożyło, że w tym roku nasz wybór padł na masę papierową (za sprawą Martyny z <mamarak.pl>, która na stałe zagościła na naszej liście inspiracji). Zaopatrzyliśmy się w odpowiednią miksturę (jestem leniuszkiem i przygotowanie własnej paćki przerosło moje możliwości) i zabraliśmy do dzieła. 
Najdłużej trwał pierwszy etap tworzenia. Kiedy bowiem napakowaliśmy masę do silikonowych foremek na lód, nagle pogoda załamała się, temperatura otoczenia znacznie spadła i proces suszenia znacznie się wydłużył (trzy dni czekaliśmy, aż nasze uformowane kształty będą gotowe do dalszej obróbki).
papier
Doczekawszy się jednak odpowiedniego rezultatu, powyciągaliśmy papierowe gwiazdki, jabłuszka i pomarańczki z formy i zaczęliśmy przystrajanie. Wykorzystaliśmy w tym celu zwykłe farby akrylowe, które ładnie rozprowadzały się po powierzchni i dość szybko schły. Do tak przygotowanych ozdób dokleiliśmy magnesy i gotowe! Idealne, piękne i niepowtarzalne. Czego chcieć więcej?
papier
Nie byłabym jednak sobą, gdybym poprzestała na tym działaniu. Zachęcona sukcesami dzieci, postanowiłam, że przygotuję drobiazgi dla moich podopiecznych. Wszak październikowe święto, to Dzień Edukacji Narodowej, zatem tak samo mój, jak i moich uczniów. Dlaczegóż by mieli i oni nie otrzymać swojego prezenciku (o dniu ucznia nie słyszałam, jeśli znacie taki, koniecznie dajcie  mi znać, hehe)?
papier
Tym razem jednak, zamiast przymocować magnesy, potraktowałam kształt z masy papierowej jako podstawę, do której przytwierdziłam kolorowy drucik ze spinaczem biurowym na końcu. Jeszcze tylko wypiszę dla pozostałych uczniów karteczki i już mogę spokojnie czekać.
A Wy szykujecie jakąś niespodziankę dla swoich szkolnych dzieci? Czy pozostaniecie przy tradycyjnym Dniu Nauczyciela? Bardzo jestem ciekawa.
wasz belfer

To już wakacje

story cubes

Zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje. Ale czy na pewno to czas wolny od wszelkich zajęć? U nas zapowiadają się dość pracowicie…


W związku z nowym projektem, choć nieco przypadkiem, trafiły do naszego domu kostki <Story cubes>. Dzięki firmie <Rebel> każdy z uczestników <Stworzonych z wyobraźni> został wyposażony w komplet podstawowy i jeden losowy dodatek. Ale tylko mnie mogło się zdarzyć, że w czerwcowym szale wpisałam zamiast adresu szkolnego, domowy 🙂 Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, kiedy kurier zapukał do drzwi, bezcenne.
story cubes
Ale nie o moim gapiostwie wpis ten będzie. Raczej o tym, co z niego wynikło. Otóż, Panicz, a zaraz za nim Panienka, dopadli nowych, interesujących sześcianów i zaczęli dopytywać. Co to jest? A dlaczego są obrazki? Co się z tym robi? I jeszcze jakieś sto innych, które umknęły niezapamiętane. Po dość oględnym wytłumaczeniu, do czego służą kostki, dzieci postanowiły spróbować swych sił.
Pierwszy, rzecz jasna, wystąpił Panicz. Rzucił kostkami, wymyślił historyjkę, a następnie przeszedł do tworzenia na jej podstawie komiksu. Przyznam szerze, że jak na debiut, całkiem nieźle mu poszło. Gdybym miała ją odtworzyć, brzmiałaby mniej więcej tak:
komiks story cubes

Pewien chłopiec, wraz z kolegą, postanowił pograć w planszówki. Zegar tykał, odmierzając czas do rozpoczęcia rozgrywki, kiedy chłopcy biegli z plaży do domu. A tam czekała na nich przygotowana przez mamę, która gotowała pyszny obiad, gra. Tego chłopcom było trzeba.

Panienka ogranicza się na razie do bacznych obserwacji i odgadywania, co przedstawiają umieszczone na ściankach piktogramy (a pomysły ma niesamowite).
Teraz dołóżcie do wymyślania opowieści całodniowy pobyt na półkoloniach i zajęcia logopedyczne. Odpoczywamy w wakacje? Tylko aktywnie 🙂 
wasz belfer
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Znalazłeś inspirację? Podziel się!

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Pinterest
Instagram