Czytać, kiedy dzieci umieją już czytać

czytać, kiedy dzieci umieją już czytać

Dziś Dominik ze <Składu Dobrych Wartości> przekonuje dlaczego warto czytać dzieciom, nawet gdy te same potrafią już czytać. Zapraszam 🙂


Wszyscy wiemy jak ważne jest czytanie dzieciom. Chcemy wzbudzić w nich chęć do czytania książek od wczesnych lat dzieciństwa, bo tylko wówczas ta pasja ma szansę być pielęgnowana nawet do starości w myśl zasady: „czym skorupka za młodu…” Zanim jednak dzieci dorosną do wieku, kiedy będą potrafiły się skupić i czytać sobie w myślach, możemy pozwolić im czytać nam na głos lub choćby po cichu. Dlaczego by nie, prawda?

 

Oczywiście, do szóstego roku życia śmiało możemy i powinniśmy czytać naszym dzieciom. Po tym czasie zaczynamy jednak odnosić wrażenie, że wyręczamy ich z tej istotnej dla ogólnego rozwoju czynności. Przecież to one same powinny trenować umiejętność czytania! Jednakże jest masa zalet czytania swoim dzieciom nawet wtedy, kiedy samodzielnie potrafią to już doskonale robić. Być może zabrzmi to trochę dziwne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby czytać dzieciom nawet do momentu, gdy wyjdą z domu. Zauważmy, że kiedyś czytanie było swoistą formą rozrywki. W świecie pozbawionym telewizorów i komputerów, ludzie czytali sobie książki gromadząc się wokół kominka, nawet w podeszłym wieku. Wszyscy traktowali tę aktywność poważnie i chętnie oddawali się tej formie spędzania czasu. Mimo, że świat się tak diametralnie zmienił, polecamy także teraz tę przyjemną aktywność.
Poniżej zamieszczam sześć powodów, dla których wciąż powinniśmy czytać dzieciom nawet, kiedy te umieją już same czytać:

 

1. Kształtowanie więzi.

 

Czytanie na głos jednoczy rodzinę i każdy z jej członków czerpie spore korzyści z czasu spędzanego wspólnie.

 

 

2. Wspólne spędzanie czasu


Starsze dzieci nawet o tym nie powiedzą, ale mają świadomość, że dorośli rodzice czytający na głos książki, są po prostu fajni. Dodatkowo przecież promujemy tę rozwojową czynność i podtrzymujemy w nich ten cenny nawyk. Z pewnością w przyszłości będą o tym mówić swojemu potomstwu i być może także zaczną to praktykować.

 

 

3. Poszerzanie umiejętności koncentracji, słuchania, rozumienia i wyciągania wniosków


Dużo trudniej jest skupić myśli, kiedy czegoś słuchamy. Dzieci słuchające czytającej osoby dorosłej starają się angażować myśli, zapamiętywać wydarzenia, pojęcia, bohaterów. Dobrze jest także potem z nimi o tym rozmawiać, aby podsumować i uporządkować zasłyszane historię oraz wątki. Tak naprawdę dopiero w wieku 14 lat dzieci zyskują pełną umiejętność równoczesnego słuchana, skupienia i koncentracji, a także zabawy z tego płynącej. Jednak dużo wcześniej możemy to w nich trenować.

 

 

4. Nauka gramatyki i języka


Nie bez znaczenia jest także opanowywanie umiejętności językowych, gramatyki, trudnych pojęć i słów. Dużo szybciej pamięciowo przyswajamy język mówiony, aniżeli pisany. Konwersacja łatwiej dobiega do uszu słuchaczy, a gramatyka staje się bardziej zrozumiała.

 

 

5. Odkrywanie świata. 


Jak wiadomo, w książkach zawarta jest wielka mądrość. Na kartkach książek ukryte są rozmaite losy bohaterów, ich dylematy moralne, wybory oraz różne historie życiowe. Dzielenie się dobrą literaturą jest formą opowiadania sobie świata, wzajemnego tłumaczenia wyborów i rozwikłania dylematów moralnych. Dobrze jest po przeczytaniu książki opowiedzieć sobie o tym, co zostało zasłyszane. Każdy przedstawi wówczas swoje stanowisko, co może być dla wszystkich kształcące.

 

 

6. Kształtowanie postawy


Wspólne czytanie dobrej książki do doskonały sposób by pielęgnować więzi rodzinne zarówno w wieku 2 jak i 10 lat. Jest to o tyle ważne, że te starsze dzieci coraz mocniej przyciągają do siebie (i swoich opinii) rówieśnicy, telewizja oraz Internet. Możesz wprowadzać książki, które poruszają życiowe problemy, dylematy moralne albo inne kwestie, o których możesz potem dyskutować ze swoimi dziećmi. Wspólne czytanie daje Twoim dzieciom natychmiastową możliwość swobodnej wypowiedzi lub podzielenia się uczuciami, które je nurtują.

 

 

Podtrzymuj rodzinne więzi poprzez wspólne czytanie
Czy to oznacza, że tylko czytanie na głos przez rodziców lub samodzielne czytanie po cichu przez nasze dzieci ma tak duże znaczenie dla ich pełnego rozwoju? Oczywiście, że nie! Dzieci mogą czytać także swoim rodzicom. Dobrym pomysłem będzie bowiem zamiana ról. To rozwija zarówno dzieci, jak i dorosłych. Każdy uczy się w ten sposób słuchania, skupienia oraz trudnej umiejętności czytania na głos. Takie połączenie wszystkich trzech aktywności będzie wspaniałym pomysłem i czarującą mieszanką. Warto się wymieniać rolami w ciągu dnia, albo np. co wieczór. Dorosły czytający dziecku stwarza mu okazję do przytulania się i na odwrót. Czytanie książek to na pewno idealny sposób na podtrzymywanie silnych rodzinnych i uczuciowych więzi. Dlatego serdecznie to wszystkim polecamy.

Nazywam się Dominik i jestem założycielem <Składu Dobrych Wartości>. W tworzeniu zabawek oraz wymyślaniu gier i zabaw inspiruje mnie obserwowanie przypadkowych przedmiotów. Przeważnie nadających się do recyclingu lub jak mówią inni- zwykłych śmieci 😉

Kolorowo- dotykowo, czyli zabawy sensoryczne.

<Skład Dobrych Wartości> na dobre zagościł we wpisach gościnnych u Zakręconego Belfra 🙂 Zapraszam na kolejną porcję zabaw od Dominika.
Piankowa ciastolina

Jedyne do czego musisz się przygotować to bałagan. Jest
mnóstwo pomysłów na zabawy z pianką
do golenia
i takimi składnikami jak np. mąka ziemniaczana, która po dodaniu
czegoś mokrego robi się wyjątkowo przyjemna w dotyku.
Do przygotowania ciastoliny wystarczy pianka do golenia,
skrobia ziemniaczane i ewentualnie barwnik spożywczy albo farba plakatowa.
Opcjonalnie zamiast pianki może być krem do golenia, ale w tym wypadku dzieci
muszą go wcześniej rozetrzeć, by zaczął się pienić.
Jak zrobić ciastolinę? Po prostu zmieszaj mąkę z pianką nie
przejmują się o proporcje. Następnie ugniataj do momentu, aż wyjdzie z tego
ciasto. Jeśli jest zbyt suche – dodaj trochę pianki. Jeśli zbyt mokre – dodaj
odrobinę mąki.
Wygniecenie ciasta zajmuje ok. 5 minut. Polecam zrobienie
kilku mniejszych porcji (np. dla różnych kolorów). W razie problemów będzie
mniej sprzątania.
A co można jeszcze zrobić z ciastoliny? Przede wszystkim są
to zabawy w gotowanie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uformować np.
kolorowe ludziki. Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.
Ciastolina to doskonała aktywności sensorycznej dla dzieci.
Konsystencja ciasta jest naprawdę fajna, a jeśli nawet dzieci się trochę
pobrudzą, to wszystko łatwo się czyści.
Dotykowe balony

W zabawach sensorycznych chodzi przecież o dotykanie! Czy to
jest suche czy mokre, twarde czy miękkie, ciepłe czy zimne, itd.? Ale najlepsze
jest to, że takie zabawy można dowolnie modyfikować, rozwijać i dostosowywać do
zachowań dziecka. Nie każde przecież lubi wszystko sprawdzać dotykiem. Dzieci
często wystawiają ledwie koniuszek palca. Są takie, które uwielbiają brudzenie się, inne natychmiast wycierają ręce o
ubrania, a w najlepszym wypadku biegną, by je umyć.
Wszystkie dzieci
lubią zwiedzać, odkrywać i
eksperymentować ze swoim otoczeniem i sensoryczne zabawy
właśnie to umożliwiają. Pamiętaj jednak,
by nigdy zmuszać dziecka do zrobienia czegoś, co jest dla niego nieprzyjemne i nie sprawia
mu radości. Sensoryczne balony pozwolą Ci sprawdzić, jak reaguje Twoja
pociecha.
Do przygotowania potrzebne będą: balony, lejek oraz: szklane
kulki, makaron, sól, nasiona soi, płyn do mycia naczyń, ryż, ciastolina,  pom-pom, żwirek dekoracyjny, i co tylko
przyjdzie Ci do głowy.
Wszystkie balony musisz nadmuchać, a następnie wypuścić
powietrze. To spowoduje, że zwiększą objętość i będzie je łatwiej napełniać.
Następnie wkładaj kolejno do każdego lejek i wsypuj wypełnienie. Na koniec
zawiąż każdy balon. Teraz wreszcie nadają się do ściskania i zgadywania co też
wewnątrz się znajduje.
Jak inaczej możesz je wykorzystać? Opcja trudniejsza zakłada
rozpoznawanie zawartości z zasłoniętymi oczami. Inna możliwość, to wyznaczenie
na podłodze celu, do którego trzeba trafić. To jest doskonałe ćwiczenie, by
dzieci nabrały odpowiedniego wyczucia swoich rąk.
Sensoryczna
makulatura

Zabawy sensoryczne nie muszą być drogie i trudne w przygotowaniu! Zawsze szukam sposobów, aby wykorzystać to, co mam pod ręką. Jeżeli firma, w której pracujesz nie ma
specjalnego systemu pozbywania się papierów, które trafiły do niszczarki, to
przedstawiam Ci pomysł na ich wykorzystanie. Sensoryczna skrzynia pełna
ścinków.
Jak to wszystko przygotować? Napełnij duży pojemnik
przemielonym papierem. Jeżeli takiego nie masz, to świetnie sprawdzają się
ścinki używane do wypełniania paczek. Następnie przynieść z kuchni kilka
talerzy, misek, sitek oraz sprzęt, który służy do nakładania posiłków. Niech
Twoje dzieci same wymyślą dalszy scenariusz.
Co jeszcze można tutaj uzyskać? Wystarczy dodać trochę wody!
…i zabawa zaczyna się na nowo. Finałem tego pomysłu może być wykonanie papieru tzw. czerpanego. Mam nadzieje,
że o tym pomyśle będę mógł Wam napisać następnym razem. 
Nazywam się Dominik i jestem założycielem <Składu Dobrych Wartości>. W tworzeniu zabawek oraz wymyślaniu gier i zabaw inspiruje mnie obserwowanie przypadkowych przedmiotów. Przeważnie nadających się do recyclingu lub jak mówią inni- zwykłych śmieci 😉 

Trzy zabawki recyclingowe

Zakręcony belfer
Zapraszam Was serdecznie na gościnny wpis Dominika ze <Składu Dobrych Wartości>. Myślę, że jego propozycje zabaw przypadną Wam do gustu i będziemy mieli jeszcze nie jedną okazję do spotkania 🙂

Ludzik z plastikowych nakrętek

Zakręcony belferW wielu szkołach czy przedszkolach
organizowane są zbiórki plastikowych nakrętek po napojach. Jeżeli bierzecie udział
w takiej akcji to mam propozycję doskonałej zabawy z wykorzystaniem Waszej
kolorowej kolekcji nim trafi do zbiorczego kontenera.
Zakręcony belferDo wykonania zadania będą Wam potrzebne: sznurek, nożyczki, młotek,
gwóźdź, nakrętki, pojemniki po zabawkach z kinder niespodzianek, przyklejane
oczy lub marker do ich narysowania.

Najtrudniejsze jest przebicie
nakrętek gwoździem, dlatego najlepiej poprosić o to tatę
i zrobić to wcześniej, ponieważ wymaga to czasu. Wielkość Ludka może być dowolna. Ja
wykorzystałem 29 nakrętek i 6 jajek. 
W efekcie powstają takie sympatyczne ludziki.

Strzelające Kubki

zakręcony belferZ moim synem najbardziej lubimy zabawy, których
przygotowanie zajmuje przysłowiowe pięć minut, a frajda może trwać godzinami. Ta będzie jedną z nich.
zakręcony belferJeśli zamawiacie kawę na wynos to koniecznie zachowajcie
kubki.  Bowiem umyte i wysuszone styropianowe
lub kartonowe pojemniki  na gorące napoje
najlepiej nadadzą się do tej zabawy. Jeżeli nie macie takich pod ręką, to
proponuje  wykorzystać zwykłe plastikowe kubeczki albo tekturową rolkę po papierze
toaletowym.
zakręcony belfer
Do wykonania zadania będą Wam potrzebne:
kubeczki jednorazowe, nożyczki lub nóż, balony, taśma klejąca, marker oraz
duuużo amunicji 😉 Jako naboje doskonale nadają się papierowe kuleczki, a jeśli
będziecie strzelali do celu, to wszelkie nasiona roślin strączkowych. Ja, korzystając
z jesiennej pory, zerwałem trochę jarzębiny. Celem są napompowane balony, na których zapisujemy liczby
określające ilość zdobytych punktów. Teraz już tylko pociągnijcie za “spust” i uwolnijcie naboje.
Inne zastosowanie Strzelających Kubków to armatka wypuszczająca konfetti podczas ślubów, urodzin, czy innych imprez. 

Mankala

zakręcony belferPodobno to najstarsza gra świata! Jest bardzo popularna w
Afryce. Być może słyszeliście już o niej pod inną nazwą (mancala, wari), jednak
zasady pozostają niezmienne. Jako ciekawostkę powiem tylko, że ze względu na
jej walory edukacyjne (matematyka) zaleca się nauczenie jej zasad dzieci.
zakręcony belferDo gry konieczny jest pojemnik z dwunastoma zagłębieniami
dlatego nasunęło mi się skojarzenie z wytłoczkami po jajkach. Nie miałem akurat
pod ręką dużej wytłoczki, dlatego połączyłem dwie mniejsze (po 6 sztuk)
wykorzystując pokrywę opakowania po 10 jajkach jako podstawa. Do tego potrzebujecie
48 pionków, którymi mogą być dowolne ziarenka, kamyki czy muszelki.
Wykorzystajcie Waszą wyobraźnie i recykling 😉
Zasady gry są bardzo proste, a szczegółowe wskazówki
znajdziecie tutaj. W gruncie rzeczy chodzi o przemyślne przesuwanie pionków po planszy 🙂 
Liczę, że znaleźliście coś dla siebie. Bawcie się kreatywnie 🙂 
skład dobrych wartości
Nazywam
się Dominik i jestem założycielem Składu Dobrych Wartości. W
tworzeniu zabawek oraz wymyślaniu gier i zabaw inspiruje mnie obserwowanie
przypadkowych przedmiotów. Przeważnie nadających się do recyklingu lub jak
mówią inni – zwykłych śmieci 😉

‘Cel za horyzontem. Opowieść snajpera GROM-u’

Gościnny wpis Najlepszego Na Świecie Męża 🙂

Skąd się u mnie w rękach wzięła ta otóż książka?

Pewnego słonecznego, majowego dnia obudziła mnie dwójka moich kochanych Gnomów(czyt. Dzieci) razem z najlepszą na świecie Żoną krzycząc: „ wszystkiego najlepszego, Tato!!!”.  Rzucając się na mnie z przytulasami i urodzinowymi życzeniami, podarowali mi tę lekturę. Przyznaję, że sprawili mi tym prezentem wielką radość, gdyż już wcześniej upatrzyłem sobie tę pozycję i  chciałem ją kupić. No, ale przejdźmy już do książki.Read More

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...