kapuściana głowa pełna pomysłów

kapusta

W sieci istnieje wiele grup, których członkami są nauczyciele i edukatorzy. I świetnie, bo dzięki taki miejscom genialne pomysły mają szansę ujrzeć światło dzienne. Jednym z nich jest ćwiczenie o nazwie: kapusta ?

Jak w sposób interesujący i nieoczywisty przeprowadzić lekcję wstępną dotyczącą lektury? Ciekawą metodę zaproponował <Łukasz Knap> (on sam twierdzi, że poznał takie ćwiczenie na jednym ze szkoleń, którego był uczestnikiem). A ja skwapliwie ją wykorzystałam, delikatnie tylko modyfikując.
Pierwszą czynnością, o którą poprosiłam, było zapisanie przez uczniów pytań odnoszących się do treści omawianej własnie lektury. Każdy otrzymał osobną kartkę i po zanotowaniu swojej wypowiedzi, przekazywał ją mnie. 
Kolejnym krokiem było takie zgniecenie wszystkich papierów, by utworzyły kulkę (osobno dokładane elementy utworzyły bryłę o strukturze przypominającej liście kapusty). Następnie siedliśmy w kręgu. Młodzi ludzie przerzucali papierową piłeczkę pomiędzy sobą. Ten, kto złapał, owijał jeden “liść” i odpowiadał na zawarte w nim pytanie.
Kiedy już wszystkie karteczki zostały rozwinięte, dzieciaki wróciły do swoich ławek. Pytania, wraz z odpowiedziami, zapisaliśmy do zeszytów. Sądzę, że dzięki takiemu wprowadzeniu, miałam okazję przekonać się na ile moim podopieczni zapoznali się z treścią książki. Z drugiej strony, uważam, że tego typu zadania, doskonale sprawdzą się nie tylko na zajęciach z języka polskiego i nie tylko podczas omawiania lektury. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.
asia krzemińska
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

12 thoughts on “kapuściana głowa pełna pomysłów

  1. Też wykorzystałam ten pomysł przy lekturze. Zostawiłam kulę na stole. Niestety pani woźna uznała to za śmieci i wyrzuciła do kosza;)

  2. A ja stosuję na lekcji również…dzieci uwielbiają! Ostatnio miałam obserwację zajęć i niestety pomysł się nie spodobał..

  3. Świetny pomysł, sprawdza się. Ja także zastosowałam przy sprawdzaniu znajomości lektury (nowelki). Odrobinę zmodyfikowałam: każdy zadawał tyle pytań, ile chciał ( zrobiło się tego sporo, musieliśmy stworzyć dwie kapusty). Następnie usiedliśmy w kręgu, na pytania odpowiadaliśmy po kolei, podając sobie kapuścianą głowę a pytania po udzieleniu odpowiedzi wracały do właścicieli (wcześniej w dole kartki autorzy umieszczali swoje imię) W ten sposób udało nam się pod koniec wyłonić najbardziej aktywnych i dociekliwych znawców lektury ( bowiem dobre pytanie zdradzało dobrą znajomość utworu) Dziekuję za inspirację!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Znalazłeś inspirację? Podziel się!

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Pinterest
Instagram